Magiczna strona życia

Magiczna strona życia

Z mojego punktu widzenia bardzo istotne jest to co już udowodniono. Nad czym naukowcy trudzą się od lat. Wiele wierzeń i opowieści nastawionych jest na sensację a co z tym się wiąże, kasę! Wiedzy nigdy nie jest za dużo. Tradycyjne poglądy są nadal dominujące wśród ludzi. Nauka niweczy wszystkie tradycyjne poglądy, zakorzenione od pokoleń. Stosunek do nich, jeżeli nawet nie negatywny, to przynajmniej asekuracyjny.

 

Chciałabym porozmawiać na temat prawdziwości wierzeń z punktu widzenia nauki a nie dogmatów i wierzeń. Z mojego punktu widzenia bardzo istotne jest to co już udowodniono. Nad czym naukowcy trudzą się od lat. Wiele wierzeń i opowieści nastawionych jest na sensację a co z tym się wiąże, kasę! Wiedzy nigdy nie jest za dużo. Tradycyjne poglądy są nadal dominujące wśród ludzi.

Nauka niweczy wszystkie tradycyjne poglądy, zakorzenione od pokoleń. Stosunek do nich, jeżeli nawet nie negatywny, to przynajmniej asekuracyjny. Bardzo bym chciała aby w moich przemyśleniach przekonał mnie ktoś, że nie mam racji. Udowodnił to, ale nie w sensie wiary w dane zjawiska a namacalnie. Bo niewiele jest rzeczy na tym świecie, które nie są dziełem przypadku.
Postaram się udowodnić, że większość jest przypadkiem.

Zakorzeniono nam pewne wierzenia już od kołyski i nie staramy się szukać, szperać w pracach naukowych by dociec prawdy. Przecież już babcia nam powiedziała bądź grzeczny(a) bo Bozia się gniewa. Czysty mózg (jak czysty dysk komputera) bez możliwości analizy zapisał tę informację. Zakodował ją bez sprawdzania czy faktycznie Bozia się gniewa za drobne głupstwo np. rozlanie mleka. Bez konfrontacji zapisał ją jako dogmat i prawdę.

Nadal jednak sam fakt rozlania pozostaje tylko jako wiara, to jest źle. To maleńki przykład, brnąc dalej zobaczymy, że taki sam stosunek mamy do wielu innych rzeczy jak ewolucja, różdżkarstwo. Monopol wielu na tzw. “żyły wodne”, promieniowanie tych żył zwane promieniowaniem geopatycznym. Większość ludzi przyjmuje to jako fakty bez zgłębiania tematu.

Rzeczywiście, zachowujemy się tak, jak byśmy nie chcieli wiedzieć nic więcej nad to, co już wiemy. Tak jak byśmy chcieli być oszukiwanymi, być ofiarami sprytniejszych od siebie. Oszustów uznajemy za autorytety. Nie podejrzewając oszustwa, nie sprawdzamy go. Proponuję więc, sprawdźmy to, co wiemy, czy rzeczywiście jest zgodne z nauką. A jeśli okaże się fałszem? Czy potrafimy krytycznie spojrzeć na to, co uznajemy za prawdę. Myślę, że tak. W obecnym świecie jest konieczność naukowego patrzenia na rzeczywistość.

Wpis Użytkowniczki forum

 

Dodaj komentarz